Kącik antyklerykała

To forum służy wolnej wymianie poglądów i opinii. Ale nie będziemy tolerować szerzenia nienawiści, obrażania i obrzucania wyzwiskami innych dyskutantów oraz trollowania. Nie będzie także tolerancji dla reklamowania nielegalnych nagrań bądź innych nielegalnych produktów. Osoby nie stosujące się do tych zasad będą (bez uprzedzenia) banowane.

KLAUZULA INFORMACYJNA DOTYCZĄCA PRZETWARZANIA DANYCH OSOBOWYCH

Zgodnie z art. 13 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016) informuję, iż:
1) administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Buldog - Piotr Wieteska , ul. Świętojerska 24 m 52, 00-202 Warszawa
2) kontakt z Inspektorem Ochrony Danych - wieteska@kult.art.pl
3) Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą upoważnieni pracownicy administratora oraz zleceniobiorcy świadczący na rzecz administratora usługi zarządcze
4) Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu umożliwienia Panu/Pani korzystania z tego forum internetowego na podstawie Art. 6 ust. 1 lit. a ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
5) Pani/Pana dane osobowe przechowywane do momentu żądania usunięcia z subskrypcji
6) przysługuje Pani/Pan prawo do: wglądu do treści swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania a także do cofnięcia zgody oraz prawo do przenoszenia danych
7) ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego
8) podanie danych osobowych jest dobrowolne. Brak ich podania uniemożliwia rejestrację oraz korzystanie serwisu forum

Proszę o zapoznanie się z polityką prywatności dostępną w stopce serwisu.

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez sem » 17 sty 2013, o 15:37

Przede wszystkim śmieszne, a raczej tragiczne jest to, że on to nadaje w tonie 'jedynego właściwego' podrywu. Wszelkie inne opcje są kategorycznie zabronione pod groźbą odrzucenia przez Pana Boga. Tak więc wolałbym, by młodzież w bardziej cywilizowany sposób dowiadywała się, że jest taka możliwość. Bo potem chłopak pójdzie na dyske i mu się zwyczajnie smutno zrobi, jak po pierwszych dwóch zdaniach nikt nie będzie chciał z nim gadać. Po pierwsze będzie bił się ze sobą, czy Pan Bóg już go odrzucił czy nie, a po drugie połamią mu się tryby w głowie, jak zobaczy kontrast między tym co mówił ks. Długosz, a tym co robią rówieśnicy. Dziewczyna pójdzie 'z cyganem', a on sam nie będzie wiedział co zrobił nie tak, przecież zachowywał się zgodnie z radami autorytetu moralnego, z radami 'pośrednika Pana Boga', więc co się stało, jak to w ogóle możliwe.
Poza tym poznawanie kobiet 'z klasą i bez wspomagaczy' to luksus intelektualny, który nie musi być potrzebny wszystkim, a już na pewno nie może być obowiązkiem nałożonym na każdego. Bo poza tym też coś istnieje, i to coś ma na nas wpływ, czy tego chcemy czy nie. I życie 'jakby tego nie było' jest obrzydliwą karykaturą życia. Jest różnica między świadomym wyborem i wejściem w głęboką i powiedzmy najogólniej uczciwą relację, a wejściem w taką relację bez odpowiedniej dawki świadomości, znając najogólniej mówiąc nieuczciwość tylko z nazwy. Chodzi o ten mur, którego uczciwy wierzący nie może dobrowolnie przekroczyć. Nie może przekroczyć, tylko żyje w izolatce, w sekcie, w sztucznej utopii. Dobra, dosyć, bo już mam ZSRR przed oczami ;)
 
Posty: 292
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 15:58

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez sem » 17 sty 2013, o 15:43

I jeszcze link o tym, że najdelikatniej mówiąc, dziewoja może mieć trochę inne oczekiwania: ;)

http://seksualnosc-kobiet.pl/
 
Posty: 292
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 15:58

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez CZŁOWIEK - ŁOŚ » 17 sty 2013, o 16:47

sem napisał(a):tragiczne jest to, że on to nadaje w tonie 'jedynego właściwego' podrywu. Wszelkie inne opcje są kategorycznie zabronione pod groźbą odrzucenia przez Pana Boga


Nie wiem, z którego fragmentu te zakazy i groźby odczytałeś. Myślę, że bardziej sobie to dointerpretowałeś do tego, co tam faktycznie jest napisane :-)

sem napisał(a):Bo potem chłopak pójdzie na dyske i mu się zwyczajnie smutno zrobi, jak po pierwszych dwóch zdaniach nikt nie będzie chciał z nim gadać. Po pierwsze będzie bił się ze sobą, czy Pan Bóg już go odrzucił czy nie, a po drugie połamią mu się tryby w głowie, jak zobaczy kontrast między tym co mówił ks. Długosz, a tym co robią rówieśnicy. Dziewczyna pójdzie 'z cyganem', a on sam nie będzie wiedział co zrobił nie tak, przecież zachowywał się zgodnie z radami autorytetu moralnego, z radami 'pośrednika Pana Boga', więc co się stało, jak to w ogóle możliwe.


Argument z konformizmu? Zamiast "rób tak, żeby było w porządku" - "rób tak jak koledzy"?
Żeby była jasność: mnie oczywiście bawi poziom "życiowości" niektórych spośród tych rad - już o tym wyżej wspomniałem.
Zwracam tylko uwagę, że istnieje jakieś tam kwantum fajnych zachowań na okoliczność nastoletniego podrywu. To, że o niektórych z nich wyraża się z aprobatą również katolicki ksiądz, nie czyni ich wcale mniej fajnymi.

sem napisał(a):Poza tym poznawanie kobiet 'z klasą i bez wspomagaczy' to luksus intelektualny, który nie musi być potrzebny wszystkim, a już na pewno nie może być obowiązkiem nałożonym na każdego.


Powtarzam: ja nie odczułem inwazyjności tych porad, chociaż z tzw. moralnością katolicką w kwestiach seksualno-związkowych jest mi mocno nie po drodze. Ale u bp. Długosza nie ma w tym wypadku ani odesłania do klepania zdrowasiek, ani straszenia piekłem. Ergo: wyczytujesz coś, czego tam nie napisano.

A po drugie: jeśli uważasz to, o czym pisałem, za "luksus intelektualny", no to sorry - każdemu jego luksus.
Apele o to, żeby "mówić komplementy, ale nie wulgarne" i "otwarcie pytać o zainteresowania, być szczerym i nie udawać kogoś innego" to jest naprawdę jakaś herezja? Bo po mojemu to niejedna feministka by się pod takim postulatem mogła podpisać. Raz jeszcze: rzecz sensowna nie staje się mniej sensowna tylko dlatego, że wypowiada się o niej z aprobatą katolicki ksiądz.

sem napisał(a):Bo poza tym też coś istnieje, i to coś ma na nas wpływ, czy tego chcemy czy nie. I życie 'jakby tego nie było' jest obrzydliwą karykaturą życia. Jest różnica między świadomym wyborem i wejściem w głęboką i powiedzmy najogólniej uczciwą relację, a wejściem w taką relację bez odpowiedniej dawki świadomości, znając najogólniej mówiąc nieuczciwość tylko z nazwy. Chodzi o ten mur, którego uczciwy wierzący nie może dobrowolnie przekroczyć. Nie może przekroczyć, tylko żyje w izolatce, w sekcie, w sztucznej utopii.


Wiem, o co Tobie :-)
Ale oczekiwanie, że duchowny Kościoła Katolickiego będzie przed młodzieżą i dla młodzieży roztrząsał tego typu dylematy, jest z kosmosu. Ja tego nie oczekuję i w związku z tym nie czuję dysonansu ani rozczarowania, kiedy bp. Długosz swoje mówi. I tak gada bardziej do rzeczy pod tym względem niż przytłaczająca większość księży i świeckich katechetów, z którymi miałem do czynienia.
_______________________________________________________________________
Ludzie żądają wolności słowa, by wyrażać swą wolność myśli, której unikają jak ognia.
Avatar użytkownika
 
Posty: 343
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 13:19

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez sem » 18 sty 2013, o 16:56

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):
sem napisał(a):tragiczne jest to, że on to nadaje w tonie 'jedynego właściwego' podrywu. Wszelkie inne opcje są kategorycznie zabronione pod groźbą odrzucenia przez Pana Boga


Nie wiem, z którego fragmentu te zakazy i groźby odczytałeś. Myślę, że bardziej sobie to dointerpretowałeś do tego, co tam faktycznie jest napisane :-)


I tak i nie. Groźby i zakazy odczytałem z nagłówka i 'z urzędu'. Z nagłówka, ponieważ to nie jest artykuł pod tytułem: 'Jak z szacunkiem poderwać dziewczynę' i z urzędu, bo jest podpisany przez osobę z literakami ks. przed imieniem.
Oto co mamy w nagłówku: 'Wakacje to trudny czas dla każdego katolika.' - ooo tak, ciężki krzyż w słoneczne dni. Nie wiem jak Ty, ale ja mam przed oczami taki widok: słoneczny dzień, plaża, cieplutki piasek pod paluchami stóp, szum fal, ludzie w swobodnych strojach kąpią się w morzu albo biegają po plaży z piłką plażową, atmosfera dosyć sielankowa i beztroska. I gdzieś pomiędzy tymi ludźmi przemykają katolicy - niosą ze sobą torbę z kocem, parasol, parawan i gigantyczny krzyż na ramieniu. I cierrrrpiąąąą, bo wakacje to trudny czas dla każdego katolika.
'Pokus tyle a żyć w zgodzie z wiarą należy.' - zdanie oznajmujące, absolutnie jednoznaczne. Należy - nakaz.
'Ale spokojnie, nie oznacza to, że praktykujący chrześcijanin na widok pięknej damy w bikini musi chować głowę w piasek.' - o k, jaka ulga! :D nosz jaka łaska po prostu, jak to dobrze, że tym razem nie musi. Może ją nawet poderwać! Ale uwaga! Po katolicku...
Jak dla mnie cały nagłówek jest napisany w tonie nakazu, którego niespełnienie jest zabronione zakazem. Katolik ma nakaz zachować katolicką moralność i ma również zakaz jej łamania. Nie zachowanie nakazu katolickiej moralności wiążę się dla katolika z 'duchowymi' konsekwencjami. Jak dla mnie cały nagłówek odwołuje się w każdym zdaniu do nauki kościoła katolickiego. Co za tym idzie - gdy osoba wierząca to czyta, to z automatu ma w głowie katechizm kk. Ksiądz jest 'na służbie' 24h na dobę i wypowiadając się publicznie zawsze reprezentuje swoją instytucję. Tak więc zgodzę się - 'gniew boży' to jest coś, co nie jest tam wprost napisane, ale dla mnie jest zawarte w tym tekście.

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):Zwracam tylko uwagę, że istnieje jakieś tam kwantum fajnych zachowań na okoliczność nastoletniego podrywu. To, że o niektórych z nich wyraża się z aprobatą również katolicki ksiądz, nie czyni ich wcale mniej fajnymi.

sem napisał(a):Poza tym poznawanie kobiet 'z klasą i bez wspomagaczy' to luksus intelektualny, który nie musi być potrzebny wszystkim, a już na pewno nie może być obowiązkiem nałożonym na każdego.


A po drugie: jeśli uważasz to, o czym pisałem, za "luksus intelektualny", no to sorry - każdemu jego luksus.
Apele o to, żeby "mówić komplementy, ale nie wulgarne" i "otwarcie pytać o zainteresowania, być szczerym i nie udawać kogoś innego" to jest naprawdę jakaś herezja? Bo po mojemu to niejedna feministka by się pod takim postulatem mogła podpisać. Raz jeszcze: rzecz sensowna nie staje się mniej sensowna tylko dlatego, że wypowiada się o niej z aprobatą katolicki ksiądz.


Żeby była jasność. Bardzo cenię 'mówienie niewulgarnych komplementów' i 'pytanie o zainteresowania, szczerość i nie udawanie kogoś innego'. Bardzo cenię, ale wydaje mi się, że rzadko się z tym spotykam. Możliwe, że dlatego, że obracam się w bardzo różnych środowiskach, nie tylko wśród wykształconych ludzi. Dlatego nazywam to luksusem. Nie każdy potrafi to docenić i na to się zdobyć - nie wiem dlaczego, być może nie każdemu jest to potrzebne. W każdym razie, wolałbym by ktoś, kto wartości tego nie zna, dowiadywał się o tym w zgodzie z zachowaniem wolności wyboru, a nie nakazem z ambony.
Tak więc tu też rozbijamy się o podejście - czy sensowne rzeczy tracą swój sens, gdy są wypowiadane przez księdza. Dla mnie w tym przypadku tracą. Bardzo możliwe, że czegokolwiek by ten ksiądz nie powiedział - nie zgodziłbym się z nim. Chyba, że by powiedział coś niezgodnego z nauką kościoła katolickiego. Generalnie dla mnie ksiądz jest cały czas księdzem (przynajmniej do momentu gdy nie zrzuci sutanny, albo nie zacznie głosić czegoś sprzecznego z kk) i cały czas odpowiada za swoją decyzję o życiu ku chwale określonych idei. Niezależnie czy wypowiada się o tym w sposób sympatyczny czy nie.

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):Powtarzam: ja nie odczułem inwazyjności tych porad, chociaż z tzw. moralnością katolicką w kwestiach seksualno-związkowych jest mi mocno nie po drodze. Ale u bp. Długosza nie ma w tym wypadku ani odesłania do klepania zdrowasiek, ani straszenia piekłem. Ergo: wyczytujesz coś, czego tam nie napisano.


Ja się bardzo cieszę, że tam nie ma odniesień do klepania zdrowasiek czy straszenia piekłem. Można by wtedy odnieść wrażenie, że kościół jest generalnie okej, tylko jest w nim jakiś tam procent oszołomów. Powiedzmy kościół Twardowskiego i Życińskiego vs kościół toruński. Ale to nie jest moje stanowisko. Ja neguję kościół jako całość. Dla mnie religia katolicka porusza się w świecie ludzkich emocji jak słoń w składzie porcelany, co dla mnie jasno świadczy o tym, że została wymyślona przez kogoś, kto o tych emocjach nie miał pojęcia, w czasach kiedy o tych emocjach pojęcia nie było. Dla mnie religia katolicka w temacie emocji niezdarnie nadeptuje człowiekowi na stopę, miażdżąc ją doszczętnie. Komfort przeżywania i rozpoznawania swoich emocji w procesie dorastania jest czymś absolutnie kluczowym dla rozwoju człowieka. Zmiażdżyć to, to tak, jakby amputować człowiekowi kawałek osobowości. I to spory. Oczywiście źle przepracowane dorastanie niszczy człowiekowi później całe dorosłe życie. Z tego się potem ludzie leczą, albo cierpią latami, bo leczenie jest trudno dostępne - drogie, trudno o dobrych specjalistów i generalnie mało kto wie, że to stąd się bierze i że można to leczyć. Uprzedzając pytania - to moja prywatna opinia, na podstawie prywatnych obserwacji. Nie podam wyników badań, stwierdzających powiązanie między przywilejem, by tym razem nie chować głowy w piasek przed piękną kobietą, a zaburzeniami nastroju (w tym przewlekła depresja), zaburzeniami lękowymi, zaburzeniami odżywiania czy czy zaburzeniami osobowości.

sem napisał(a):Wiem, o co Tobie :-)
Ale oczekiwanie, że duchowny Kościoła Katolickiego będzie przed młodzieżą i dla młodzieży roztrząsał tego typu dylematy, jest z kosmosu. Ja tego nie oczekuję i w związku z tym nie czuję dysonansu ani rozczarowania, kiedy bp. Długosz swoje mówi. I tak gada bardziej do rzeczy pod tym względem niż przytłaczająca większość księży i świeckich katechetów, z którymi miałem do czynienia.


Ja oczekuję, by osoba w jakimś sensie publiczna, bo kimś takim jest każdy ksiądz w swojej parafii, mająca wpływ na dużą ilość osób, przestała głosić poglądy, przez które, moim zdaniem, cierpią obecnie miliony ludzi na świecie. Innymi słowami - oczekuję by zamilknął każdy ksiądz, nie tylko Ci najśmieszniejsi.
A jeżeli ktoś bardzo chce szerzyć dobro, to apostazja jest ku temu bardzo dobrym początkiem. W wersji świeckiej jest to prostsze i dla ofiarujących dobro i dla odbierających. I przede wszystkim skuteczniejsze.

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):
sem napisał(a):Bo potem chłopak pójdzie na dyske i mu się zwyczajnie smutno zrobi, jak po pierwszych dwóch zdaniach nikt nie będzie chciał z nim gadać. Po pierwsze będzie bił się ze sobą, czy Pan Bóg już go odrzucił czy nie, a po drugie połamią mu się tryby w głowie, jak zobaczy kontrast między tym co mówił ks. Długosz, a tym co robią rówieśnicy. Dziewczyna pójdzie 'z cyganem', a on sam nie będzie wiedział co zrobił nie tak, przecież zachowywał się zgodnie z radami autorytetu moralnego, z radami 'pośrednika Pana Boga', więc co się stało, jak to w ogóle możliwe.


Argument z konformizmu? Zamiast "rób tak, żeby było w porządku" - "rób tak jak koledzy"?


Proooszę Cię :) Nie mówię o tym, żeby naśladował rówieśników, ale o tym, żeby rozumiał co się z nimi dzieje i dlaczego go odrzucają. Na tym właśnie polega różnica, że osoba zamknięta w kokonie wiary tego nie rozumie, tylko stoi jak wryta, dla takiej osoby to czarna magia. To nie jest wybór. I w sumie napisałem rówieśnicy, ale generalnie najbardziej miałem na myśli tę konkretną rówieśniczkę, która wzbudzi w naszym wierzącym zainteresowanie. Czy niechęć do odrzucenia przez taką kobietę to konformizm? Jasne, zagadnienie konformizmu jest tutaj obecne, ale sprowadzenie wszystkiego do niego uznaję tutaj za mocno niecelne.

Uh, to tyle ode mnie. Sorry, za zmianę kolejności w cytowaniu, ale wątki są dosyć płynne i chcąc zachować czytelność tekstu musiałem cytaty troszkę poszatkować. Mam nadzieję, że niczego nie ominąłem :)
 
Posty: 292
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 15:58

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez CZŁOWIEK - ŁOŚ » 18 sty 2013, o 17:06

Pozwól, że znów wystąpię w roli "adwokata diabła", jak będę mieć dłuższą chwilę.
Na razie jeszcze w pracy jestem, więc tymczasem dziękuję, że Ci się chciało obszernie odpowiedzieć - to rzadkość tutaj :-)
_______________________________________________________________________
Ludzie żądają wolności słowa, by wyrażać swą wolność myśli, której unikają jak ognia.
Avatar użytkownika
 
Posty: 343
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 13:19

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez sem » 21 sty 2013, o 17:25

Hehehe, nie chciałem zaglądać do tego wątku przed wyleczeniem weekendowego kaca, a tu nie ma tego strasznego posta, przed którym się ukrywałem cały weekend ;)
 
Posty: 292
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 15:58

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez CZŁOWIEK - ŁOŚ » 22 sty 2013, o 18:29

Mówisz - masz ;-)

sem napisał(a):Groźby i zakazy odczytałem z nagłówka i 'z urzędu'. Z nagłówka, ponieważ to nie jest artykuł pod tytułem: 'Jak z szacunkiem poderwać dziewczynę' i z urzędu, bo jest podpisany przez osobę z literakami ks. przed imieniem.


Mnie chodziło o to, że tam nie ma nigdzie wyrażonych gróźb ani zakazów formułowanych z pozycji fundamentalistycznych: nie rób tego i tamtego, bo piekło, cywilizacja śmierci, holocaust dzieci nienarodzonych itd. Ale z dalszej części Twojego posta wnioskuję, że tak naprawdę każdy komunikat wygłoszony przez księdza jesteś w stanie zinterpretować właśnie jako fundamentalistyczny tylko dlatego, że nadawca jest księdzem.

sem napisał(a):"Wakacje to trudny czas dla każdego katolika.' - ooo tak, ciężki krzyż w słoneczne dni. Nie wiem jak Ty, ale ja mam przed oczami taki widok: słoneczny dzień, plaża, cieplutki piasek pod paluchami stóp, szum fal, ludzie w swobodnych strojach kąpią się w morzu albo biegają po plaży z piłką plażową, atmosfera dosyć sielankowa i beztroska. I gdzieś pomiędzy tymi ludźmi przemykają katolicy - niosą ze sobą torbę z kocem, parasol, parawan i gigantyczny krzyż na ramieniu. I cierrrrpiąąąą, bo wakacje to trudny czas dla każdego katolika.


Ta plastyczna wizja bardzo mnie rozbawiła i oczywiście celnie wychwytujesz ten ROTFL, immanentnie obecny w całej propozycji ks. Długosza: to wszystko jest po prostu w większości przypadków tak nieżyciowe, że śmieszne. Cool, zgadzamy się :-)
Tylko że ja nie kumam sedna Twojego zarzutu. Ty się czepiasz tego, że ksiądz kościoła bądź co bądź katolickiego podsuwa innym katolikom zgoła katolicki sposób rozwiązywania takich sytuacji. A niechże im podsuwa - powiadam. To jest jednak kwestia wyboru, czy człowiek się chce z taką wizją zgadzać czy nie. A ludzie, do których to jest adresowane - czyli młodzież - akurat pewnie są w tym wieku, w którym zaczynają dostrzegać dramatyczny rozdźwięk między sytuacjami, o których im księża opowiadają, a tzw. realem.
Słowem: jak bym na to nie patrzył, nie widzę tu żadnego pola do antyklerykalnych reakcji. Każdy sobie na swoim poletku może siać i orać jak chce.

sem napisał(a):Katolik ma nakaz zachować katolicką moralność i ma również zakaz jej łamania. Nie zachowanie nakazu katolickiej moralności wiążę się dla katolika z 'duchowymi' konsekwencjami. Jak dla mnie cały nagłówek odwołuje się w każdym zdaniu do nauki kościoła katolickiego.


Powtarzam więc pytanie: czego byś oczekiwał?
No bo jeśli będziesz oczekiwać, że ksiądz katolicki wypowie się z aprobatą o zachowaniach niezgodnych z katolicką moralnością, to się zawsze zawiedziesz. Tylko ja pytam: czy osoba o światopoglądzie ateistycznym, agnostycznym itd. powinna się tym w ogóle przejmować? Przecież narracja ks. Długosza, i tak dość łagodna przecież jak na standardy polskiego Kościoła, nie jest w tym kraju jedyną obowiązkową.

sem napisał(a):W każdym razie, wolałbym by ktoś, kto wartości tego nie zna, dowiadywał się o tym w zgodzie z zachowaniem wolności wyboru, a nie nakazem z ambony.


Powtarzam ci:
nakaz z ambony, nauka katechizmu, apel księdza itd. - te chwyty działają tylko na ludzi, którzy chcą ich słuchać.
Jest więc i tak mało prawdopodobne, że wybijesz to z głowy komuś, kto chce tego słuchać i na tym opiera swoje życie.
Do prawdziwego buntu (również antykościelnego) człowiek dochodzi samodzielnie, najczęściej dostrzegając dramatyczny dysonans, o którym pisałem wyżej.
Dlatego sądzę, że przeceniasz wpływ takiego imperatywu.

sem napisał(a):tu też rozbijamy się o podejście - czy sensowne rzeczy tracą swój sens, gdy są wypowiadane przez księdza. Dla mnie w tym przypadku tracą. Bardzo możliwe, że czegokolwiek by ten ksiądz nie powiedział - nie zgodziłbym się z nim.


Ano widzisz.
Dla mnie pole do dyskusji się zawęża w momencie, w którym przyznajesz - w skrócie to ujmę: "Cokolwiek by ksiądz powiedział, to i tak będzie źle. Dlatego, że jest księdzem".
Sorry - to jest logika charakterystyczna dla Terlikowskiego i zgoła fanatyczna. Czyli: jeśli nawet Owsiak robi coś dobrze, to tym gorzej dla niego. Nie można go za to pochwalić - jest zły, dlatego że jest Owsiakiem.
Ty mówisz: ksiądz nie może powiedzieć niczego sensownego. Sensowne rzeczy przestają być sensowne w ustach księdza. A więc - jeśli nawet mówi coś sensownego, to i tak należy go za to przeczołgać i wyśmiać. Bo jest księdzem.
Ja na taką postawę nie przystaję, uważam ją za niehumanistyczną i (w zalążku) fanatyczno-fundamentalistyczną. Ludzie czasem mówią głupio, czasem mądrze, jedni rzadziej, inni częściej - spłycanie tego do tezy, że ktoś bredzi zawsze, bo jest księdzem, jest słabe.

sem napisał(a):Dla mnie religia katolicka porusza się w świecie ludzkich emocji jak słoń w składzie porcelany, co dla mnie jasno świadczy o tym, że została wymyślona przez kogoś, kto o tych emocjach nie miał pojęcia, w czasach kiedy o tych emocjach pojęcia nie było.
itd.

Nie chcę wchodzić w pryncypialny spór, moje zdanie na temat religii katolickiej jest dużo bardziej złożone.
Również dlatego, że Polska jest pod tym względem krajem dość specyficznym i tutejsza historia mocno wpływa na to, jak się Kościół ma (a ma się tłusto) i jak postrzega swoją obecność w życiu publicznym.
Otóż ja nie jestem wrogiem religii, natomiast polski model obecności Kościoła w życiu publicznym całkowicie odrzucam.
I tu się pewnie zgodzimy: uważam, że wpływ KK jest stanowczo zbyt duży w dziedzinach takich jak dajmy na to edukacja.
To z tego się bierze model, o którym piszesz. Ja uważam, że nie w Kościele jest problem - jest jaki jest - ale w słabości instytucji świeckich i w uleganiu przez nie strachowi przed "kolosem na glinianych nogach". I tu mam na myśli ustawę aborcyjną z przyległościami, religię w szkołach itp.

sem napisał(a):Ja oczekuję, by osoba w jakimś sensie publiczna, bo kimś takim jest każdy ksiądz w swojej parafii, mająca wpływ na dużą ilość osób, przestała głosić poglądy, przez które, moim zdaniem, cierpią obecnie miliony ludzi na świecie. Innymi słowami - oczekuję by zamilknął każdy ksiądz, nie tylko Ci najśmieszniejsi.


A ja myślę, że przesadzasz i rozdymasz swoje oczekiwania do levelu antyklerykalnej histerii :-)

Z tym cierpieniem milionów to też byłbym ostrożniejszy trochę, bo na początku XXI wieku są systemy religijne dużo bardziej opresyjne wobec swoich wyznawców i innowierców niż ten z centralą w Watykanie ;-)
_______________________________________________________________________
Ludzie żądają wolności słowa, by wyrażać swą wolność myśli, której unikają jak ognia.
Avatar użytkownika
 
Posty: 343
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 13:19

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez sem » 24 sty 2013, o 10:24

Sumując trochę poszczególne wątki, chciałbym się odnieść do dwóch kwestii:

1. Czy lub dlaczego wszystko co powie ksiądz jest brednią, bo jest księdzem.
2. Co ateiście/agnostykowi do tego, że kościół katolicki naucza po katolicku.


1. Czy lub dlaczego wszystko co powie ksiądz jest brednią, bo jest księdzem.

Jestem absolutnie daleki od podejścia do dyskusji kierującego się tym z kim rozmawiam, a nie tym co ten ktoś mówi. Uważam, że tak samo jest i w tej sprawie. Moja szyderka nie dotyczy Antoniego Długosza, jako człowieka. Moja szyderka tyczy się urzędu, który on piastuje.
To mocne uproszczenie, mówiące o tym, że co ksiądz nie powie jest be, wynika ze specyfiki urzędu księdza. Obowiązek głoszenia tylko poglądów zgodnych z nauką kościoła, obowiązek dbania o nawrócenie ludzi w swoim otoczeniu, piętnowanie przez kościół wybierania sobie tylko tego co uznajemy za fajne w wierze (wg kk nie można być wierzącym 'tylko trochę'), oraz specyfika religii, polegająca na tym, że religia jest czymś nadrzędnym i dotykającym wszystkich obszarów życia, sprawia, że prawdopodobieństwo bredni w stosunku do moich poglądów sięga 99,9%. Jest to swoisty zbiór filtrów, podparty wiedzą na temat funkcjonowania urzędu księdza, a nie 'widzi mi się', że ksiądz jest gupi i już.
Tak samo jest w sytuacji z omawianym przez nas artykułem z Super Expressu. Okej, to jest artykuł od katolików dla katolików, i o tym co mi do tego później. Teraz wspominam o tym, by uzasadnić, że podchodzę do tego tekstu z automatu, ale ten automat nie jest prymitywny, jak zarzuciłeś. Powtórzę - tam nie ma nagłówka 'o tym jak z szacunkiem poderwać kobietę', czy nawet 'ks. Długosz o tym jak z szacunkiem poderwać kobietę'. Tam jest nagłówek 'że żyć w zgodzie z wiarą należy'. To jest coś co mnie uwiera. Czekam, aż ksiądz powie coś sensownego. W tym przypadku nie powiedział. Rady same w sobie są sensowne, ale dorzucił im nagłówek, który je zinstrumentalizował (rozumiem, że dla Ciebie nie oznacza to utraty sensowności tych rad - szanuję to, nie zamierzam przekonywać, choć sam mam inaczej). Dlatego będąc księdzem trudno powiedzieć (dla mnie) coś sensownego. Tak więc spłycanie tego do tezy, że ktoś bredzi zawsze, bo jest księdzem, jest słabe.


2. Co ateiście/agnostykowi do tego, że kościół katolicki naucza po katolicku.

Po pierwsze - zgadzam się, że każdy ma prawo na swoim poletku siać i orać jak chce, ale też uważam, że każdy ma prawo wyrażać krytykę na ten temat. Ja nie chcę zamykać kościołów z urzędu, moja krytyka jest tylko moim prywatnym głosem. Nie można bez podania powodu nie lubić kk?
Po drugie - uważam kościół katolicki za szkodliwy dla zdrowia człowieka. Rozumiem, że dla społeczeństwa nie jest jednoznaczne powiązanie między nauką kościoła, a zaburzeniami psychicznymi, o których pisałem w poprzednim poście. Jednocześnie mam mocne własne podstawy, by uważać, że to powiązanie jest. I nie zgadzam się z tezą, że ludzie wybierają zaburzenia psychiczne z własnej woli, że człowiek z własnej woli występuje przeciw własnemu zdrowiu.

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):A ja myślę, że przesadzasz i rozdymasz swoje oczekiwania do levelu antyklerykalnej histerii :-)


No jasne, po co dbać o zdrowie... Przemilczę.

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):Z tym cierpieniem milionów to też byłbym ostrożniejszy trochę, bo na początku XXI wieku są systemy religijne dużo bardziej opresyjne wobec swoich wyznawców i innowierców niż ten z centralą w Watykanie ;-)


"A mógł zabić...".
 
Posty: 292
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 15:58

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez CZŁOWIEK - ŁOŚ » 24 sty 2013, o 12:33

sem napisał(a):Jestem absolutnie daleki od podejścia do dyskusji kierującego się tym z kim rozmawiam, a nie tym co ten ktoś mówi. Uważam, że tak samo jest i w tej sprawie. Moja szyderka nie dotyczy Antoniego Długosza, jako człowieka. Moja szyderka tyczy się urzędu, który on piastuje.


Czyli w jednym zdaniu deklarujesz postawę X ("staram się w dyskusji zwracać uwagę na to, CO ktoś mówi, a nie na to, Z KIM rozmawiam"). W drugim deklarujesz postawę Y ("moja szyderka dotyczy tego, że ksiądz Długosz jest księdzem").
Wpadasz więc w fundamentalną sprzeczność.

sem napisał(a):prawdopodobieństwo bredni w stosunku do moich poglądów sięga 99,9%. Jest to swoisty zbiór filtrów, podparty wiedzą na temat funkcjonowania urzędu księdza, a nie 'widzi mi się', że ksiądz jest gupi i już.


J.w.

sem napisał(a):Tak samo jest w sytuacji z omawianym przez nas artykułem z Super Expressu. Okej, to jest artykuł od katolików dla katolików, i o tym co mi do tego później. Teraz wspominam o tym, by uzasadnić, że podchodzę do tego tekstu z automatu, ale ten automat nie jest prymitywny, jak zarzuciłeś. Powtórzę - tam nie ma nagłówka 'o tym jak z szacunkiem poderwać kobietę', czy nawet 'ks. Długosz o tym jak z szacunkiem poderwać kobietę'. Tam jest nagłówek 'że żyć w zgodzie z wiarą należy'. To jest coś co mnie uwiera. Czekam, aż ksiądz powie coś sensownego. W tym przypadku nie powiedział. Rady same w sobie są sensowne, ale dorzucił im nagłówek, który je zinstrumentalizował (rozumiem, że dla Ciebie nie oznacza to utraty sensowności tych rad - szanuję to, nie zamierzam przekonywać, choć sam mam inaczej).


I znów sprzeczność, którą tylko zademonstruję, bo już się z nią w poprzednich postach, jak sądzę, uporałem.
Piszesz, że "rady same w sobie są sensowne", ale za chwilę, że ksiądz nic sensownego nie powiedział, bo dorzucił "katolicki" nagłówek. C'mon, litości... Jaki miał dorzucić? Liberalny? Libertyński?
Jeśli w taki sposób odpowiadasz na kluczowe pytanie: czy rzeczy sensowne stają się mniej sensowne z uwagi na to, kto je wypowiada, to OK, Twój wybór. Tylko ja to nazywam formą zaślepienia, mniej albo bardziej szkodliwego dla własnej higieny intelektualnej w zależności od sytuacji.

sem napisał(a):Po pierwsze - zgadzam się, że każdy ma prawo na swoim poletku siać i orać jak chce, ale też uważam, że każdy ma prawo wyrażać krytykę na ten temat. Ja nie chcę zamykać kościołów z urzędu, moja krytyka jest tylko moim prywatnym głosem.


Nikt Ci tego prawa nie odbiera, o czym najlepiej świadczy ten wątek.

sem napisał(a):Nie można bez podania powodu nie lubić kk?


Można. Ludzie przyjmują różne postawy, nie chcąc albo nie potrafiąc ich uzasadnić.
Pozwolę sobie jednak na podejrzenie, że jesteś krytyczny np. wobec postawy "chodzę do Kościoła bez podania powodu".
Ogólnie znajomość powodów, dla których robi się różne rzeczy i przyjmuje określone postawy, cechuje na ogół ludzi świadomych i nie dających sobie robić wody z mózgu.
Z tego punktu widzenia rozbawia mnie Twoje pytanie.
Gdyby zadał je, per analogiam, zaślepiony słuchacz Radia Maryja: "a mogę sobie nie lubić Michnika bez powodu?" albo "a mogę nie lubić Unii Europejskiej bez powodu?", to byś go zapewne wyśmiał.
Zmierzam więc do tego, że 1) fundamentalizm szkodzi, obojętnie w którą stronę, 2) człowiek powinien codziennie sprawdzać w lustrze, czy aby na pewno się nie upodabnia do tych, z którymi mu nie po drodze.

sem napisał(a):Po drugie - uważam kościół katolicki za szkodliwy dla zdrowia człowieka. Rozumiem, że dla społeczeństwa nie jest jednoznaczne powiązanie między nauką kościoła, a zaburzeniami psychicznymi, o których pisałem w poprzednim poście. Jednocześnie mam mocne własne podstawy, by uważać, że to powiązanie jest. I nie zgadzam się z tezą, że ludzie wybierają zaburzenia psychiczne z własnej woli, że człowiek z własnej woli występuje przeciw własnemu zdrowiu.


Nie czuję się dość mocny, żeby podjąć szczegółową polemikę na ten temat.
Ale intuicyjnie sądzę, że gdyby Twój pogląd przedstawić paru psychologom społecznym, socjologom religii itd. - to zostałoby z niego niewiele. Tzn. równie łatwo można próbować udowadniać tezę, że nauka Kościoła robi wiernym kuku w głowę, co taki oto, że wielu ludziom pomaga ona w życiu i bez tego by zwariowali.
I of kors ciągle podkreślam: mówię to jako ktoś, kto progu Kościoła prawdopodobnie już w swoim życiu po dobroci nie przestąpi.

sem napisał(a):"A mógł zabić...".


I to jest właśnie reakcja histeryczna.
Kościół Katolicki jest instytucją w jakiejś mierze opresyjną, ale przebył bardzo długą drogę od czasów, w których "miliony cierpiały" za jego sprawą. I tu się oczywiście zgodzimy: te reformy, które Kościół jako tako uczłowieczyły, najczęściej nie pochodziły z niego samego, tylko zostały wymuszone z zewnątrz.
Nadal Kościół ma sporo na sumieniu, w tym akcje z pedofilią, prezerwatywy w Afryce i (żeby sięgnąć do czasów relatywnie współczesnych) - pomoc nazistowskim zbrodniarzom w ucieczce za ocean po wojnie.
Co nie zmienia tego, że istnieją dziś systemy religijne i religijno-państwowe bardziej opresyjne, bardziej uprzedmiotawiające człowieka... itd., niż chrześcijaństwo szeroko pojęte, jak już wyżej napisałem. I warto jednak pamiętać o tym, że z pewnych punktów widzenia miło jest żyć w tak zdominowanym przez KK państwie jak np. nasze ;-)

Nie chcę wpadać w komunał "prawda leży pośrodku", bo w tym wypadku nie leży (już zresztą pisałem, że występuję jako adwokat diabła) - ale najogólniej mówiąc ani Kościół nie jest tak święty, jak sam siebie widzi, ani tak zły, jak Ty go malujesz :-)
_______________________________________________________________________
Ludzie żądają wolności słowa, by wyrażać swą wolność myśli, której unikają jak ognia.
Avatar użytkownika
 
Posty: 343
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 13:19

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez sem » 24 sty 2013, o 15:14

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):I znów sprzeczność, którą tylko zademonstruję, bo już się z nią w poprzednich postach, jak sądzę, uporałem.
Piszesz, że "rady same w sobie są sensowne", ale za chwilę, że ksiądz nic sensownego nie powiedział, bo dorzucił "katolicki" nagłówek. C'mon, litości... Jaki miał dorzucić? Liberalny? Libertyński?


Wyobraź sobie praworządnego człowieka, który jest oburzony tym, że złodziej opublikował poradnik włamywacza. Czy powiesz temu praworządnemu człowiekowi - "C'mon, litości... Jaki miał poradnik opublikować? Praworządny?"? I nic tu nie ma do rzeczy, że rady złodzieja dotyczące piłowania kłódek są sensowne i właściwie mógłby z tego być całkiem dobry poradnik młodego ślusarza. Ja rozumiem, że sytuacja jest paradoksalna, ale to nie ja ten paradoks tworzę. I ja go przyjmuję do wiadomości, a Ty próbujesz przepchnąć, że jest to fundamentalna sprzeczność. Powiedz to rzeczywistości, nie mnie.
Nie gadam z klerem, tak jak nie gadam z ludźmi, którzy kradną radia samochodowe. Bo wiem, że to co mogą mi zaoferować mnie nie interesuje. Uściślając - nie gadam z klerem o moim życiu duchowym, tak jak nie gadam z ludźmi którzy kradną radia na temat zakupu radia. Bo już się trochę nagadałem z przedstawicielami tej instytucji i wiem co oferują. Mogę iść z księdzem na ryby i dopóki nie będzie mówił, jak łowić ryby po katolicku, to mogę z nim łowić te ryby godzinami, luz.
Mam duże uprzedzenie do kk, ale nie tak duże, jak próbujesz mi wmówić. Próbujesz nachalnie nałożyć ubzduraną sobie abstrakcyjną figurę antyreligijnego fundamentalisty na to, jaki jestem naprawdę. Przede wszystkim by takie tezy zweryfikować, trzeba zobaczyć jak zachowuję się w realnym świecie w towarzystwie osób wierzących. A do tego internetowe macki są zdecydowanie za krótkie.

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):Ogólnie znajomość powodów, dla których robi się różne rzeczy i przyjmuje określone postawy, cechuje na ogół ludzi świadomych i nie dających sobie robić wody z mózgu.


Czy nie podanie powodu oznacza brak znajomości powodu? Dlaczego mi to imputujesz? Zaleciało mi tutaj "Kto jest niewinny nie musi się martwić". Sprawy wiary są sprawami bardzo trudno wytłumaczalnymi i jeżeli ktoś deklaruje, że jest w stanie wytłumaczyć swoją duchowość w 5 minut to dla mnie leci w banał. Jest to dla mnie sprawa absolutnie intymna, do której absolutnie nie zgadzam się byś pakował się ze swoimi łapami. Jak dla Ciebie - szydzę bo uważam kościół za szkodliwy dla zdrowia. Dlaczego uważam za szkodliwy dla zdrowia? Są ludzie, z którymi dzielę się taką wiedzą, ale nie zdobywają tych informacji w sposób inwazyjny, przypisując mi brak takiej świadomości albo przypisując mi, że daję sobie robić wodę z mózgu. Byłbym wdzięczny, gdybyś od mojej higieny intelektualnej trzymał się z daleka.

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):Gdyby zadał je, per analogiam, zaślepiony słuchacz Radia Maryja: "a mogę sobie nie lubić Michnika bez powodu?" albo "a mogę nie lubić Unii Europejskiej bez powodu?", to byś go zapewne wyśmiał.


Manipulujesz. Pozwolisz, że odpowiem na pytanie analogiczne do mojej postawy, a nie na obiekty Twoich wizji.
"a mogę sobie nie lubić Michnika bez podania powodu?" - możesz.
"a mogę nie lubić Unii Europejskiej bez podania powodu?" - możesz.

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):Nie czuję się dość mocny, żeby podjąć szczegółową polemikę na ten temat.
Ale intuicyjnie sądzę, że gdyby Twój pogląd przedstawić paru psychologom społecznym, socjologom religii itd. - to zostałoby z niego niewiele. Tzn. równie łatwo można próbować udowadniać tezę, że nauka Kościoła robi wiernym kuku w głowę, co taki oto, że wielu ludziom pomaga ona w życiu i bez tego by zwariowali.

No i? To ma sprawić, że moja wiedza i doświadczenia związana z kk i doświadczenia z ludźmi którzy mieli doświadczenia z kk ma zniknąć i sprawić, by rady biskupa Długosza przestały być dla mnie śmieszne?

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):
sem napisał(a):"A mógł zabić...".

I to jest właśnie reakcja histeryczna.


Dla Ciebie reakcja histeryczna, dla mnie po prostu niechęć do usprawiedliwiania kata. Ja bardzo doceniam to, że w gruncie rzeczy mieszkamy na przedmieściach cywilizowanego świata i zdecydowanie bliżej nam do tego cywilizowanego świata niż do dżungli, i że tak dobrze jak teraz, to na świecie jeszcze nigdy nie było. Ale nie zamierzam na tym poprzestawać. Nie zamierzam samemu głodować z powodu głodujących dzieci w Afryce.
 
Posty: 292
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 15:58

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez somekind » 26 sty 2013, o 22:09

Lista sklepów wielkopowierzchniowych w Wałbrzychu:
Agata Meble
Galeria Handlowa „Victoria”
Galeria Handlowa „Auchan”
Centrum Handlowe „Centrum OK”
Centrum Handlowe „Real”
Centrum Handlowe „Kaufland”
„OBI”
„Castorama”
„Makro”
„Tesco”
Avatar użytkownika
 
Posty: 209
Dołączył(a): 5 wrz 2012, o 22:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez donkey » 26 sty 2013, o 23:32

W sumie to się nie ma z czego śmiać, ludzie w tym kraju za niedługo zaczną zdychać z głodu, a te dziennikarskie kurwy piszą o takich pierdołach i biorą za to dużą kasę. Nie znoszę ich bardziej od polityków, ale Palikot jest wyjątkiem.
Zmazując barwy lasom i polom, mknie balon nocy z knajpy gondolą

http://www.youtube.com/watch?v=raZ-ltWuS9I
Avatar użytkownika
 
Posty: 937
Dołączył(a): 13 wrz 2012, o 08:59

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez Maro » 7 lut 2013, o 15:28

sem napisał(a):Mam duże uprzedzenie do kk, ale nie tak duże, jak próbujesz mi wmówić. Próbujesz nachalnie nałożyć ubzduraną sobie abstrakcyjną figurę antyreligijnego fundamentalisty na to, jaki jestem naprawdę. Przede wszystkim by takie tezy zweryfikować, trzeba zobaczyć jak zachowuję się w realnym świecie w towarzystwie osób wierzących. A do tego internetowe macki są zdecydowanie za krótkie.

sem, ja tak rozumiem sens funkcjonowania forum dyskusyjnego, że się rozmawia o poglądach czy opiniach, które na tym forum zostały przez kogoś wyrażone. A w odniesieniu do Twoich wypowiedzi mam osobiście bardzo zbliżoną opinię do tej, którą sformułował CZŁOWIEK-ŁOŚ. Jeśli zatem jesteś zupełnie innym człowiekiem, czy też zachowujesz się w realu zupełnie inaczej niżby to wynikało z Twoich postów, to możesz mieć o to pretensje jedynie do siebie. Zwłaszcza, że w polemice z Tobą nie Ty sam byłeś oceniany/komentowany, a jedynie wypisywane przez Ciebie słowa.
Ja rozumiem, że możesz mieć swoje powody, dla których Kościół Katolicki jest dla Ciebie (w uproszczeniu) be. Rozumiem też, że możesz nie mieć ochoty się z nami dzielić tymi powodami. Ale zrozum, proszę, że w dyskusji brane będą pod uwagę jedynie te informacje, którymi raczysz się podzielić.
L: Tak samo źle byłoby mi w towarzystwie kogoś kto jest zoofilem, pedofilem, albo fetyszystą takim co lubi być poniżanym podczas hmm "seksu".
CZ-Ł: Zapomniałeś jeszcze wymienić morderców, gwałcicieli i Arabów, bo porwali Stasia i Nel.
 
Posty: 187
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 14:43

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez Jaaasiek » 12 lut 2013, o 11:48

http://muzyka.onet.pl/newsy/pop/koncert ... omosc.html

jak to klechy dbają o ludzką moralność, aż się wzruszyłem
Obrazek
Avatar użytkownika
 
Posty: 1702
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 11:36

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez Horst Uhlke » 12 lut 2013, o 15:20

CZŁOWIEK - ŁOŚ napisał(a):
Jaaasiek napisał(a):redhead, tak samo nie można odpowiedzialności zbiorowej nakładać na hitlerowskie Niemcy, bo albo szedłeś i mordowałeś "wrogów" albo dostawałeś kulę w łeb.


A to akurat nieprawda. Wielu niemieckim żołnierzom i oficerom, którzy mieli odwagę nie uczestniczyć w mordowaniu Żydów czy obywateli ZSRR, włos z głowy nie spadł. Należeli oni oczywiście w skali zbrodni Wehrmachtu i SS do promilowej mniejszości, ale nie jest prawdą, że niemiecki żołnierz musiał mordować Żydów, cywilów itd., bo inaczej trafiał pod wojskowy sąd lub samosąd.


Przecież tu nie o prawdę chodzi, ale o udowadnianie za wszelką cenę z góry ustawionej tezy, choćby nawet najbardziej absurdalną bzdurą. W ogóle z postów Jaaśka na temat KK (nie tylko w tym wątku), można wycisnąć tyle nienawiści, że tak piętnowani przez niego faszyści, naziści, klechy z RM etc. razem wzięci mieliby problem z dobiciem do połowy uzyskanego przez niego poziomu.
Avatar użytkownika
 
Posty: 107
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 23:04

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez Horst Uhlke » 12 lut 2013, o 15:24

Jaaasiek napisał(a):http://muzyka.onet.pl/newsy/pop/koncert-braci-figo-fagot-w-kolbuszowej-odwolany,1,5418379,wiadomosc.html

jak to klechy dbają o ludzką moralność, aż się wzruszyłem


A co, tylko lewacy mają monopol na tropienie faszystów/rasistów/... etc.?
Avatar użytkownika
 
Posty: 107
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 23:04

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez sem » 12 lut 2013, o 17:16

Jaaasiek napisał(a):http://muzyka.onet.pl/newsy/pop/koncert-braci-figo-fagot-w-kolbuszowej-odwolany,1,5418379,wiadomosc.html

jak to klechy dbają o ludzką moralność, aż się wzruszyłem



:D :D :D

Dorian, trzymam kciuki by poza MDK się udało. No i czekam na nową piosenkę braci Figo Fagot w rewanżu :twisted: Mam nadzieję, że jeśliby coś na ten temat nagrali, to dorównaliby szlagierowi - https://www.youtube.com/watch?v=GGBHfXPqbgI :twisted:
 
Posty: 292
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 15:58

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez Jaaasiek » 12 lut 2013, o 19:21

Horst Uhlke napisał(a):Przecież tu nie o prawdę chodzi, ale o udowadnianie za wszelką cenę z góry ustawionej tezy, choćby nawet najbardziej absurdalną bzdurą. W ogóle z postów Jaaśka na temat KK (nie tylko w tym wątku), można wycisnąć tyle nienawiści, że tak piętnowani przez niego faszyści, naziści, klechy z RM etc. razem wzięci mieliby problem z dobiciem do połowy uzyskanego przez niego poziomu.

Zaparz sobie trochę meliski biedaku, bo Ci się udziela :)

Porównujesz moje piętnowanie do:

- pedofilii w "Kościele", publicznych nawoływań z ambony i radia do szykanowania ludzi (tak, homoseksualiści i zmieniający płeć to też ludzie, olaboga!) [KK]
- szerzenia nacjonalizmu, czystości etnicznej, białej propagandy, homofobii, szykan wobec "lewaków" [Faszyści]
- przemocy na ulicach, najazdów na squoty, wywoływania bójek na tle rasistowskim, malowania swastyk itp [Naziści]
- publicznego wzywania do obalenia demokratycznie wybranego rządu [Pseudoprawica] ?

Horst, błagam Cię, gdybym Cię nie szanował to w tym momencie uznałbym Cię za wariata, albo przynajmniej pijanego. Co zaś do odniesienia do cytatu Łosia to trwam przy swoim :)
Horst Uhlke napisał(a):
Jaaasiek napisał(a):http://muzyka.onet.pl/newsy/pop/koncert-braci-figo-fagot-w-kolbuszowej-odwolany,1,5418379,wiadomosc.html

jak to klechy dbają o ludzką moralność, aż się wzruszyłem

A co, tylko lewacy mają monopol na tropienie faszystów/rasistów/... etc.?

Ci straszni "lewacy" przynajmniej rozumieją co to ironia i szydera i jeszcze parę innych trudnych słów :) Nawiedzony ksiądz zrobił wszystko, żeby ludzie tego dnia poszli do kościoła a nie na koncert i tylko o to tu chodziło, polecam poczytać artykuł dokładniej. Założę się, że jak Luxi by w ten dzień tam mieli zagrać to też coś by wymyślił.

I podobnie jak sem, mam nadzieję, że FF napiszą odpowiedni tekst o tym z dobitną dawką szydery z majestatu :)

Żeby nie było, że tylko "nienawiść" sieję, to takie newsy też mnie rozbawiają, niby z jakiej racji Watykan ma płacić za tych zboczeńców?

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/armand- ... omosc.html
Obrazek
Avatar użytkownika
 
Posty: 1702
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 11:36

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez sem » 13 lut 2013, o 16:46

http://informatorcodzienny.wordpress.co ... esmy-sami/

"Papież opierał się o balkon i ignorował wiernych, spośród których niektórzy zaczęli buczeć, inni natomiast zagłuszali go skandując „Santo Subito”. Przywódca Kościoła Katolickiego tymczasem pytał, co może znaczyć zbawienie albo odpuszczenie grzechów i śmiał się gorzko.

- Jaki grzech? Jakie zbawienie? Dryfujemy samotnie na kawałku skały pośród bezkresu wszechświata, z którego czyste prawdopodobieństwo i bezwzględna selekcja naturalna ulepiły naszą ułomną formę. Jeśli Bóg kiedykolwiek istniał, to nie żyje albo nas opuścił; jesteśmy sami i nie ma żadnych bytów poza tym, czego doświadczamy. Jeśli coś ma znaczenie, to może tylko to, jak spędzimy swój czas i co pozostawimy po sobie. A i to zniknie wobec nieubłaganego prawa entropii, gdy za kilka nikczemnych miliardów lat nasz wszechświat stanie się pusty, statyczny i martwy."

;)
 
Posty: 292
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 15:58

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez somekind » 20 lut 2013, o 00:40

Lista sklepów wielkopowierzchniowych w Wałbrzychu:
Agata Meble
Galeria Handlowa „Victoria”
Galeria Handlowa „Auchan”
Centrum Handlowe „Centrum OK”
Centrum Handlowe „Real”
Centrum Handlowe „Kaufland”
„OBI”
„Castorama”
„Makro”
„Tesco”
Avatar użytkownika
 
Posty: 209
Dołączył(a): 5 wrz 2012, o 22:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez Holba » 20 lut 2013, o 01:04

dobry belkot z ta mowa nienawisci :lol: ze tez ludzie sie na to lapia.
Jeżdżę bo chcę
Jeżdżę bo życie jest złe
Czy są pieniądze czy nie
Jeżdżę bo bawić się chcę
Jeżdżę bo wciąż kocham cie
Widzewie
 
Posty: 590
Dołączył(a): 5 wrz 2012, o 00:25

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez kolodent » 20 lut 2013, o 09:24

Holba napisał(a):dobry belkot z ta mowa nienawisci :lol: ze tez ludzie sie na to lapia.


Czasem to nie jest "mowa nienawiści" a zwyczajne chamstwo i prostactwo, by nie szukać daleko W. Cejrowski jest tego znakomitym przykładem. Niektórzy mówią, że jest dosadny ale dla mnie po prostu zachowuje się jak cham i prostak.
im lepiej poznaję ludzi tym bardziej kocham zwierzęta
Avatar użytkownika
 
Posty: 395
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 23:18
Lokalizacja: hujcietoobchodzi

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez trini » 20 lut 2013, o 09:35

Holba napisał(a):dobry belkot z ta mowa nienawisci :lol: ze tez ludzie sie na to lapia.


znaczy sie, Holba, zgadzasz się z panem de Berier? bo nie rozumiem Twojego rechotu.
big badda boom
Avatar użytkownika
 
Posty: 204
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 11:41
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez Holba » 20 lut 2013, o 09:58

wyjebene mam na pana de Berier.
dziennikarzol wszedzie widzi mowe nienawisci, w tej swojej pseudotolerancji tak sie zapedzil, ze sam nie toleruje innych pogladow, ot taki paradoks...

Nikt jeszcze w ponad 20-letniej historii wolnych mediów tak jawnie nie odwoływał się do poetyki nazistowskiej i jej podstaw w postaci wypowiedzi sugerujących rozpoznawanie sposobu poczęcia po cechach fenotypowych.


to juz jest champions league. jakby nie bylo nazizmu, homofobi (skad pochodzi wogole to slowo?) czy rasizmu to by nie przeszlo.
Jeżdżę bo chcę
Jeżdżę bo życie jest złe
Czy są pieniądze czy nie
Jeżdżę bo bawić się chcę
Jeżdżę bo wciąż kocham cie
Widzewie
 
Posty: 590
Dołączył(a): 5 wrz 2012, o 00:25

Re: Kącik antyklerykała

Postprzez trini » 20 lut 2013, o 11:10

Holba napisał(a):dziennikarzol ]wszedzie widzi mowe nienawisci, w tej swojej pseudotolerancji tak sie zapedzil, ze sam nie toleruje innych pogladow, ot taki paradoks...


Holba, champions league to jest Twój komentarz, udowadniający, że nie umiesz czytać.

Z poważaniem

Ojciec dziecka z in vitro


no i jeszcze tam na górze:
...napisał o wypowiedzi ks. prof. Franciszka Longchamps de Berier, członka Episkopatu Polski, ojciec dziecka poczętego metodą in vitro. Poniżej publikujemy jego list
big badda boom
Avatar użytkownika
 
Posty: 204
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 11:41
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do FORUM


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości